Na scenie to prawdziwy demon. Mocny makijaż, dzikie grymasy i mocny głos, którego nie oszczędza - tak prezentuje się Marilyn Manson. Ale w domowym zaciszu to spokojny chłopiec i... monogamista - twierdzi jego była żona. Ten ostatni punkt przeszkadzał jej najbardziej.
Modelka i aktorka Dita Von Teese wytrzymała z Mansonem ponad dwa lata. Zerwali dokładnie w Boże Narodzenie 2006 roku. Jak opowiedziała amerykańskiej kolorowej prasie, nie mogła znieść muzyka, bo w domu był zupełnie inny niż na scenie.
I choć w teledyskach chętnie obściskiwał się z roznegliżowanymi panienkami, przy niej zamieniał się w pantoflarza. A to w końcu ją znudziło.
"Stanowiliśmy całkowicie monogamiczną parę" - ujawniła. "Na pewno ludzie myślą, że w tych sprawach byliśmy wyzwoleni i otwarci. Ale on naprawdę wierzył w związek, tradycję i nasze ślubne przysięgi" - dodała Dita Von Teese.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|