Dziennik Gazeta Prawana logo

Marilyn Manson to grzeczny chłopiec

13 października 2007, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na scenie to prawdziwy demon. Mocny makijaż, dzikie grymasy i mocny głos, którego nie oszczędza - tak prezentuje się Marilyn Manson. Ale w domowym zaciszu to spokojny chłopiec i... monogamista - twierdzi jego była żona. Ten ostatni punkt przeszkadzał jej najbardziej.

Modelka i aktorka Dita Von Teese wytrzymała z Mansonem ponad dwa lata. Zerwali dokładnie w Boże Narodzenie 2006 roku. Jak opowiedziała amerykańskiej kolorowej prasie, nie mogła znieść muzyka, bo w domu był zupełnie inny niż na scenie.

I choć w teledyskach chętnie obściskiwał się z roznegliżowanymi panienkami, przy niej zamieniał się w pantoflarza. A to w końcu ją znudziło.

"Stanowiliśmy całkowicie monogamiczną parę" - ujawniła. "Na pewno ludzie myślą, że w tych sprawach byliśmy wyzwoleni i otwarci. Ale on naprawdę wierzył w związek, tradycję i nasze ślubne przysięgi" - dodała Dita Von Teese.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj