Jeżeli zdarzy ci się lecieć samolotem linii British Airways i akurat na ekranie będzie pokazywany ostatni film o Jamesie Bondzie "Casino Royale", to nie łudź się, że to oryginalna wersja. Bo przewoźnik film... ocenzurował. A wszystko przez zawiść do konkurencji.
BA wycięły z filmu sceny, w których pojawia się Richard Branson - szef linii Virgin Atlantic, czyli jednego z najgroźniejszych konkurentów brytyjskich linii. Branson gra, krótki epizod - mężczyznę, który odwraca się na lotnisku w Miami po przejściu przez wykrywacz metalu. Jednak nie tylko. Pasażerowie nie zobaczą też sceny, w której pojawia się ogon samolotu z logo firmy Bransona.
Brytyjskie linie wytłumaczyły się ze swojego czynu krótko: mamy swoje prawo do decydowania, co pokazać, a czego nie pokazywać pasażerom.
Co na to Virgin? Natychmiast zapewniły, że ich pasażerowie mogą oglądać nieocenzurowaną wersję filmu.
No cóż. Biznes to biznes.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|