Kampania przed prezydenckimi wyborami we Francji na finiszu, ale dwoje największych rywali wciąż nie daje za wygraną. Prawicowy polityk Nicolas Sarkozy nie cofnie się przed niczym. By zasiąść na fotelu prezydenta, dosiądzie... nawet konia.
Sarkozy prezentował się świetnie. Z gracją lawirował na białym koniu między bykami. Dał pokaz świetnych umiejętności jeździeckich. Jak się okazało, potrafi także prowadzić stado bydła.
Tylko czy takiego przewodnika stada potrzebują Francuzi? Przekonamy się wkrótce. Wybory prezydenckie już w weekend.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|