Choć za występ dostał 150 tys. dolarów, Snoop postawił się organizatorom. Dla siebie i 10-osobowej ekipy zażądał biletów pierwszej klasy na samolot. Gdy dotarł do Nowego Jorku, to się wściekł. Zrobił organizatorom potężną awanturę o konsolę do gier. Bo jak sobie nie pogra, to nie wystąpi.
Wreszcie udało się pożyczyć od kogoś konsolkę i Snoop mógł się z przyjaciółmi zamknąć w pokoju. Oczywiście spóźnił się przez to godzinę na koncert, bo tak się zaangażował w zabawę. Potem jeszcze wyszło, że nie wiedział, dla kogo śpiewa. Bo mówił, że występuje dla "Unicelu", a tak naprawdę śpiewał dla "Unicefu".
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
