Pesci wybiegł z domu w Los Angeles jak prawdziwy mafioso. W ręku trzymał kij bejsbolowy. Z charakterystycznym włoskim akcentem zaczął wrzeszczeć: "Który to zastawił mój wjazd?! Zabierać te wraki albo je rozwalę!". Williams początkowo myślał, że Pesci żartuje, ale gdy zobaczył wściekłość w oczach sąsiada, spanikował.
Natychmiast ubłagał kumpli, by zabrali auta sprzed domu Pesciego, żeby wściekły gwiazdor się uspokoił. Bo Williams w Los Angeles szuka spokoju i ucieczki przed tłumem, a awantury sąsiedzkie na pewno mu w tym nie pomogą.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
