Gwiazdor nie boi się jednak dźwigać ciężaru tak ogromnej sławy, bo - jak twierdzi - pomagają mu w tym religia i życiowe zasady, którymi kieruje się na co dzień. "Jestem tak samo sławny jak Elvis i Marilyn, ale nie skończę tak jak oni" - zapewnia Travolta.
Aktor jest aktywnym członkiem kościoła scjentologicznego, uznawanego za sektę. Do scjentologów należy wiele hollywoodzkich gwiazd i osobistości, m.in. aktor Tom Cruise.