Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia uniewinnił złodzieja, a ten ukradł mu komórkę

13 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czego to człowiek nie zrobi dla telefonu. Pewien mieszkaniec Piatigorska tak bardzo chciał mieć komórkę, że... ukradł ją sędziemu. I to tuż po rozprawie, na której uniewinniono go właśnie od kradzieży telefonu.

Sąd uniewinnił Aleksandra Kiszko od zarzutu kradzieży komórki. Ale tylko dlatego, że mężczyzna oddał telefon ofierze, a ta wycofała zarzuty.

Jednak myśl o własnym telefonie dalej prześladowała biednego Rosjanina. Dlatego zaraz po rozprawie zakradł się do pokoju sędziego. I zabrał telefon z kieszeni jego ubrania. Miał jednak pecha, bo wszystko widział milicjant. Od razu zatrzymał rabusia.

Wściekły sędzia nawet się nie zastanawiał - wlepił Kiszce na dobry początek trzy miesiące aresztu. Tam złodziej ma czekać na proces. Grożą mu cztery lata więzienia i tym razem raczej nie ma co liczyć na uniewinnienie. Bo sędziowie będą się bali, że Kiszko tym razem odwiedzi ich gabinet...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj