Takiej zemsty na byłym chłopaku pozazdrościć może każda porzucona dziewczyna. Lindsay Lohan zalała luksusowy apartament swego byłego partnera, mieszkającego piętro niżej Harry'ego Mortona.
Aktoreczka tłumaczy się, że to wcale nie jej wina. Bo przecież zdarza się, że rura pęka i woda się leje. A że była wtedy po drugiej stronie USA, w Nowym Jorku, to nie wiedziała, co dzieje się w jej apartamencie w Los Angeles. Oczywiście jest jej strasznie przykro, że zalała mieszkanie pod nią, ale ubezpieczenie powinno pokryć szkody.
Harry Morton, dziedzic całej sieci restauracji Hard Rock Cafe, chodzi wściekły. Nie może sobie darować, że - gdy dowiedział się, że jego była dziewczyna kupiła sobie apartament piętro wyżej - to nie wyniósł się gdzie indziej. Bo teraz czeka go porządny remont.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|