Już dawno pocieszyła się po rozwodzie z Michałem Wiśniewskim. I najwyraźniej humor jej dopisuje. Mandaryna, wątpliwa wokalistka, ale zupełnie niezła imprezowiczka, święta spędziła m.in. w towarzystwie posła Piotra Misztala. Bawili się w hotelu "Gołębiewski" w Mikołajkach.
To jednak chyba nie romans, bo Misztal - jeden z najbogatszych posłów - był ze swoją partnerką, a z całym towarzystwem była też znana menedżerka muzyczna, Katarzyna Kanclerz.
Mandaryna zabrała na Mazury swoje dzieci. Podobno chciał je odwiedzić Michał Wiśniewski, ale w końcu nie przyjechał. Może przestraszył się gróźb Kanclerz, która miała powiedzieć, że jak przyjedzie, to go postraszy policją. I w dodatku mówiła to tak głośno, żeby usłyszeli wszyscy hotelowi goście.
Świadkowie, którzy widzieli imprezującą ekipę, mówią, że posła Misztala w niedzielę rano bardzo bolała głowa. Podobno dlatego, że dzień wcześniej zbyt dobrze bawił się na dyskotece.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|