Światło zielone - ludzik pijący zamiast idącego. To nie dowcip, tylko prace młodych czeskich artystów, które stanęły na skrzyżowaniach Pragi. Przechodnie byli zaskoczeni modyfikacjami. Władze miasta też. Na tyle, że kazały znaki natychmiast usunąć.
Czescy artyści przygotowali kilka wariantów sygnalizacyjnych ludzików. Na świetle czerwonym pojawiła się na przykład postać śpiącego. Na zielonym - ludzik siusiający, machający
ręką i… obejmujący się z innym ludzikiem.
Młodzi Czesi wprowadzili sporo zamieszania. Osłupiali prażanie więcej uwagi zwracali na światła, niż na to, co się dzieje na ulicy. Dlatego nawet, jeśli sam pomysł uznać za ciekawy,
to miejsce wystawienia prac było dobrane co najmniej lekkomyślnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl