Czas jest wszechobecny. Widzimy go w odtwarzaczach mp3, komórkach i całej masie innej "podręcznej elektroniki". A im szybciej płynie i napędza rozwój technologiczny, tym mniej zostaje go tradycyjnym zegarkom na rękę. Przetrwają tylko te robione ręcznie, w których czuć serce i ducha zegarmistrza.
Wedle najnowszych badań, Amerykanie wydają 17 proc. mniej na zegarki niż pięć lat temu - donosi CNN. Inne badanie, dotyczące młodych osób, wskazuje na masowe odchodzenie od zwyczajowego
noszenia czasomierzy. Niemal 2/3 nastolatków już ich nie nosi. Zmieniają się czasy i zwyczaje, jednak popyt na zegarki luksusowe nie ustaje. Co więcej, ich sprzedaż ciągle rośnie.
Ręcznie robione i pięknie inkrustowane zegarki są wyjątkowo pożądane. Szczególnie lubią je Azjaci. Nakręcany zegarek jest oznaką statusu, którą łatwiej można pokazać, niż np. ferrari
czy obraz Van Gogha. Skąd ta wyjątkowość? "Elektronika nie ma duszy" - tłumaczy krótko Tyler Thoreson z serwisu Style.com.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|