Dziennik Gazeta Prawana logo

Szeryf wypisał sobie mandat

13 października 2007, 14:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Od takich stróżów prawa nasi policjanci powinni się uczyć. Szeryf z Green Bay w amerykańskim stanie Wisconsin spowodował wypadek, gdy ścigał pirata drogowego. Za to sam wypisał sobie mandat na 160 dolarów.

Dennis Cocken jechał za piratem, by zatrzymać kierowcę. Ten nagle zahamował. Szeryf jechał za blisko i wjechał piratowi w bagażnik. Prawnicy departamentu policji uznali, że szeryf postępował według zasad. Jednak on sam nie uznał tego tłumaczenia.

"Jako szeryf mam przestrzegać prawa. Jak mogę wymagać od innych, by nie łamali przepisów, gdy sam spowodowałem wypadek" - mówił. Dlatego zrobił to, co zrobiłby każdemu innemu kierowcy za tak niebezpieczną jazdę - wypisał sobie mandat na 160 dolarów, który zapłacił do miejskiej kasy.

To nie pierwszy taki przypadek w USA. Wcześniej komisarz Dick Knoebel z miasteczka Kewaskum wystawił sobie mandat na 235 dolarów za wyprzedzenie szkolnego autobusu.

I dlatego właśnie Amerykanie wiedzą, że pilnują ich funkcjonariusze, którzy reagują na każde złamanie prawa. Nawet jeśli to oni sami łamią przepisy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj