Angelina Jolie i Brad Pitt kupują sobie jacht. Tylko że to teoretycznie jest jachcik. Bo trzypokładowy statek z basenem, lądowiskiem dla helikopterów i salą gimnastyczną, trudno nazwać żaglówką.
Statek buduje znana stocznia włoska pod kierownictwem Mario La Via. To ma być prawdziwy liniowiec pasażerski, na którego pokładzie może się bawić kilkudziesięciu gości. Zresztą sama para też nie będzie się nudzić. Sześć sypialni, sala kinowa, a do tego bar i duża sala balowa.
Wszystko wykończone tak, jakby jacht zamówił szejk arabski, a nie aktorzy. Bo wszystko wykończono w mahoniu ze złotymi elementami. Nic dziwnego, że para będzie musiała zapłacić za statek aż 138 milionów dolarów (ok 400 mln zł).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|