Nową miłością Britney stała się zawodowa koszykówka. Piosenkarkę nie interesuje może zbytnio, które miejsce zajmuje w rozgrywkach zespół Los Angeles Lakers, bo skupia się tylko na jednym zawodniku.

Gwiazda aż piszczy z radości, gdy atakującemu, ponad dwumetrowemu Luke'owi Waltonowi uda się jakiś efektowny wsad piłki do kosza. Britney podobno krzyczała na całą halę imię koszykarza i dopingowała go z wielkim zapałem podczas ostatniego meczu Lakersów z Phoenix Suns.

Wszystko wskazuje na to, że oboje widują się nie tylko podczas meczów koszykówki. Britney dumnie paraduje na mecze w koszulce Lakersów, a jej znajomi twierdzą, że wyraźnie odżyła po definitywnym rozstaniu z Kevinem Federlinem.