Dziennik Gazeta Prawana logo

Zemsta makreli na wędkarzu

13 października 2007, 14:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Atak nastąpił o świcie. Z odmętów Atlantyku, u wybrzeży Florydy, wyłoniła się dwumetrowa makrela. Jak rakieta wystrzelona z łodzi podwodnej wpadła do małego kutra i zatopiła zęby w nodze Josha Landina. Sto szwów długo będzie mu przypominać ten pechowy wypad na ryby.

Odwrócony do niej bokiem Landin pochłonięty był nadziewaniem przynęty na haczyk. Obecność makreli stwierdził dopiero w chwili, gdy układ nerwowy dał mu znać o kilku rzędach ostrych zębów, przebijających jego skórę. Makrela szamotała się chwilę, po czym z dużym pluskiem zanurkowała w wodzie.

"To było jak ze snu" - opowiadał przejęty kolega Landina. "Patrzyłem na tę małą rybkę, pływającą pod łodzią, a sekundę później - jak za dotknięciem magicznej różdżki - malutka rybka stała się dwumetrowym kolosem, atakującym nas w środku łodzi" - relacjonował mężczyzna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj