Dziennik Gazeta Prawana logo

W chińskim "Idolu" trzeba śpiewać etycznie

13 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chińczycy też mają swego "Idola", jednak w programie obowiązują specyficzne zasady. Piosenki muszą być etyczne i pasujące do kultury Chin, a sędziom nie wolno wyśmiewać się z zawodników.

To nie amatorzy, którzy chcieli zabłysnąć jako gwiazdy, przyciągali uwagę widzów "Idola" w Stanach czy Polsce. Większość oglądała program, by usłyszeć, jak sędziowie mieszają z błotem tych, którym śpiew nie wychodzi. Chińczycy jednak poszli inną drogą.

Telewizja nie może pokazać płaczących zawodników. Jurorzy, nawet gdy usłyszą, że ktoś niemiłosiernie fałszuje, nie mogą być nieuprzejmi. Mają grzecznie zwrócić uwagę w stylu: "Przepraszam szanownego pana, wydaje mi się, że dziś nie zaśpiewał pan wystarczająco dobrze".

Show ma pokazywać atmosferę szczęścia i radości. Wszyscy muszą być schludnie ubrani, żadnych rozczochranych włosów czy podartych jeansów. To samo tyczy się piosenek. Muszą inspirować patriotycznie i moralnie. A także nawiązywać do chińskich wartości.

Tylko czy to będzie jeszcze "Idol", którego znamy?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj