Dziennik Gazeta Prawana logo

Nielegalne psie wyścigi paraliżują Yukon

13 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pisk płóz, szczekanie psów i warkot policyjnego skutera śnieżnego. Oto obrazki z wielu miasteczek północnej Kanady. Bo tamtejsza młodzież urządza nocą nielegalne wyścigi... psich zaprzęgów.

Tuningowane sanie z włókien węglowych zamiast z tradycyjnej stali, do tego specjalne płozy, smary i odpowiednie malowanie. Psy karmione wysokoenergetycznym żarciem. Wszystko to po to, by osiągnąć jak największą prędkość swojego zaprzęgu. A potem nocą już można stanąć do wyścigu.

Szaleńcy mknący z prędkościami ponad 30 km/h paraliżują miasteczka. Ludzie boją się wyjść na ulice, bo nikt nie wie, kiedy rozlegnie się przerażające ujadanie psów i na horyzoncie pojawią się rozpędzone sanie.

Młodzi Kanadyjczycy demolują ulice, bo czasem nie uda im się wejść w zakręt, są też przypadki poturbowanych przechodniów, a nawet... białych niedźwiedzi. Ostatnio zniszczyli lodowy pomnik piosenkarki Alanis Morissette siłującej się z wściekłym rosomakiem.

Policja robi, co może, by złapać szaleńców, ale funkcjonariusze mają ciężką robotę. W tych miasteczkach zazwyczaj jest jeden czy dwóch stróżów prawa, których skutery śnieżne nie są w stanie dogonić tuningowanych sań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj