Avril Lavigne ostrzega fanki swego męża. Grozi, że jeśli tylko bliżej się zainteresują przystojnym rockerem Deryckiem Whibleyem, to... je pobije.
Gwiazda twierdzi, że podkradanie faceta to najgorsza i najwredniejsza rzecz, którą kobieta może zrobić drugiej pani. Dlatego nie ma zamiaru czekać, aż któraś z fanek zaciągnie Derycka do łóżka. Zapowiedziała, że będzie ze swym mężem na każdym jego koncercie i jak dorwie jakąś dziewczynę blisko jego garderoby, to wyciągnie ją stamtąd za włosy, a potem da jej do zrozumienia, że nie jest mile widziana.
Co na takie obietnice Deryck? Nie wiadomo, ale jako prawdziwy rockers pewnie nie jest szczęśliwy. W końcu prawdziwy piosenkarz musi być otoczony wianuszkiem grouppies, a nie tkwić pod pantoflem zazdrosnej żony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|