Dziennik Gazeta Prawana logo

Ksiądz, co pędzi jak szatan

13 października 2007, 14:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Portugalscy kierowcy błagają papieża Benedykta XVI, by wziął się za pewnego księdza, który po autostradach pędzi jak sam szatan. Ksiądz broni się i tłumaczy, że jego sportowe auto przyciąga ludzi do Kościoła.

Antonio Rodriguesa bronią parafianie. W listach do kurii i gazet piszą, że sportowy samochód duchownego pomaga przyciągnąć młodzież do Kościoła. Dzieciaki przychodzą oglądać pięknego forda, a wtedy ksiądz rozmawia z nimi o Bogu i życiu. Dzięki temu o wiele lepiej trafia do młodych parafian niż przez nudne usypiające kazania. A że czasem trochę przyciśnie pedał gazu? Nie on jeden tak jeździ - tłumaczą.

Przed zarzutami stowarzyszeń kierowców broni się także sam ksiądz. Choć przyznaje, że czasem jeździ trochę szybciej, niż pozwala prawo, to zawsze prowadzi ostrożnie i nikomu nigdy nie zrobił krzywdy. Dlatego nie rozumie, za co Watykan miałby go karcić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj