J.Lo jest martwa. Zabiła ją... sama Jennifer Lopez. Latynoska piosenkarka nie chce już być wielką gwiazdą. Woli być zwykłą dziewczyną z Portoryko.
"Nie jestem już J.Lo. Skończyłam z wymaganiami wielkiej gwiazdy i ze wszystkimi dziwactwami" - powiedziała piękna Jennifer jednej z brytyjskich gazet. Dodała, że wreszcie dorosła i zrozumiała, że stała się prawdziwą kobietą i piosenkarką, a dziwne żądania tylko ją ośmieszają.
Dlatego nie będzie już śpiewała prostych, głupich piosenek. W swych utworach chce pokazać swe portorykańskie dziedzictwo i swe uczucia. Wkrótce poznamy więc zupełnie nową Jennifer Lopez. Ciekawe tylko, czy zgodnie ze swymi zapowiedziami przed koncertami będzie nocować w motelach, a nie apartamentach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|