Dorsz za 210 tys. zł? Takie rzeczy tylko w Chinach. Pewien rybak z Zhanjiang złowił gigantyczną rybę, którą sprzedał do restauracji za równie duże pieniądze.
W kolejce po rybę-giganta ustawiła się kolejka restauratorów. Tak podbijali cenę, że rybak zgarnął aż 580 tys. juanów, czyli ok. 210 tys. zł. Wydawałoby się, że to dużo, ale człowiek, który kupił dorsza zaciera ręce. Nie ma zamiaru jej nawet podawać klientom, chce raczej powiesić rybę na ścianie. Wszystko po to, by przyciągnąć ludzi z całego wybrzeża, którzy zechcą zobaczyć olbrzyma.
Rybak też jest szczęśliwy. Dostał sporo pieniędzy. Nawet nie myślał, że upoluje takiego giganta. Jak co dzień zarzucił sieć, nie zastosował żadnej specjalnej przynęty. Po prostu miał szczęście. Teraz pewnie wybierze się na długie wakacje, z dala od wody.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl