Dziennik Gazeta Prawana logo

Timberlake boi się... fanek

13 października 2007, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"To szalone kobiety. Boję się ich" - powiedział właśnie Justin Timberlake o swoich wielbicielkach. Nie ma się co dziwić panice gwiazdora, bo kobiety napadają na niego na każdym kroku. Potrafią na przykład śledzić do hotelu, żeby w pokoju wyskoczyć na bezbronnego piosenkarza z... szafy.

Niejeden mężczyzna marzy o takim powodzeniu u płci pięknej. Ale panowie, uważajcie. Jak się okazuje, wielbicielki mogą być naprawdę przerażające.

Wie coś o tym Justin Timberlake, który właśnie wyznał, że czasem swoich fanek naprawdę się boi. "Są szalone. Jestem zszokowany tym, jak daleko potrafią się posunąć" - tłumaczy przerażony piosenkarz.

Jak relacjonuje gwiazdor, fanki często polują na niego, niczym na ofiarę. Śledzą, a gdy już wytropią, np. w jakim hotelu się zatrzyma, potrafią zakraść się do pokoju hotelowego piosenkarza, schować i czekać, aż wróci. "Fanki wyskoczyły z mojej szafy. Przestraszyłem się jak cholera" - wyznaje piosenkarz.

Jak zdradza Justin, obsesja na punkcie idola ogarnia nie tylko nastoletnie wielbicielki. Starsze fanki też bywają groźne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj