Kelly Brook przyjechała do Stanów Zjednoczonych za swoim narzeczonym, aktorem Billy Zane. Aktorka twierdzi, że jej obfity, naturalny biust od razu zrobił ogromne wrażenie na kalifornijskich mężczyznach.

"Takie piersi jak moje, to tutaj kompletna nowość!" - nie ukrywa swego zachwytu Kelly Brook.

Aktorka ma jeszcze jeden powód do dumy. Według niej, Amerykanie są pod ogromnym wrażeniem bieli jej zębów, bo podobno u Angielek to rzecz niespotykana.

Kelly zdążyła po przylocie do Los Angeles zaliczyć także jedno przyjęcie, ale jest wstrząśnięta tym, jak Amerykanie przyrządzają barbecue.

"Na przyjęciu byli dosłownie wszyscy, od Arnolda Schwarzenggera po Sylwestra Stallone. Barbecue przyrządzane w Hollywood nie może się równać z angielskim. My przede wszystkim nie przypalamy burgerów" - ujawnia przybyła z innej planety gwiazdka.