Dziennik Gazeta Prawana logo

Christina Aguilera śpiewa z playbacku

13 października 2007, 13:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykańska gwiazdka, Christina Aguilera, ostro wkurzyła swych fanów. Na koncercie w Nowym Jorku śpiewała z playbacku. Wydało się, bo padły mikrofony, a z głośników i tak leciały piosenki.

Fani przecierali oczy i uszy. Przecież nie powinno być żadnego głosu. Widać było, jak technicy biegają, próbując podłączyć na nowo mikrofony. Skąd w takim razie biorą się te piosenki z głośników. Przecież to chyba czary.

Chyba że to nie była żadna magia, a gwiazdka cały koncert robiła z playbacku. Dlatego żądają teraz zwrotu pieniędzy za bilety, twierdząc, że przyszli na koncert, a nie słuchać magnetofonu.

Oczywiście agent piosenkarki odrzuca te oskarżenia. Według niego, Aguilera ma jeden z najlepszych głosów w Stanach i nie musi uciekać się do playbacku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj