Dziennik Gazeta Prawana logo

Za dużo seksu u Timberlake'a

12 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Ma wszystko - sławę, nagrody, miliony fanów. Ale to za mało, by zasłużyć na tytuł honorowego obywatela stanu Tennessee. Justin Timberlake był o krok od zgarnięcia prestiżowego wyróżnienia, ale przeszkodzili mu republikańscy senatorowie, którzy wsłuchali się w jego piosenki. I orzekli: za dużo seksu!

Gotowy był już nawet projekt odpowiedniej uchwały. Tytuł miał być przyznany za "za jego karierę muzyczną ukoronowaną sukcesami i za jego służbę na rzecz stanu Tennessee".

Ale to nie wystarczyło. Bo część z republikańskich senatorów zaczęła analizować teksty piosenek z jego ostatniego albumu "FutureSex/LoveSounds". Wnioski: za często pojawia się w nich słowo "seks". Krytyka spadła przede wszystkim na utwory "Sexy back" i "Rock your body". Aż trudno uwierzyć, że kogoś za Oceanem rzeczywiście to szokuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj