Dziennik Gazeta Prawana logo

Wynajęte M4 dzielił z żoną, dziećmi i koniem

12 października 2007, 16:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mieszkaniec Östra Vemmelrlöv żył w wynajmowanym mieszkaniu z żoną, synem, córką, trzema psami, trzema kotami i... sporych rozmiarów koniem.

Na 77 mkw. ta szwedzka rodzina żyła w iście wiejskim klimacie. W salonie była stajnia, a na balkonie leżał kompost. Ściany już dawno zaszły grzybem, a meble zgniły od wilgoci. "Nie przypuszczałem, że stojący przed domem wóz należy do nich" - mówi właściciel mieszkania. Wozem poruszali się po mieście jak samochodem.

Jako że zapach w mieszkaniu stał się nie do wytrzymania, rodzina wyprowadziła się do innej wioski, a właściciela zostawiła ze sporym problemem na głowie. Uprzątnięcie bałaganu kosztować będzie 200 tys. koron, czyli blisko 90 tys. zł. Właściciel chce obciążyć kosztami byłych lokatorów. Już nasłał na nich prokuratora.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj