To był mecz na szczycie. Meksykańska gwiazda Rafael Marquez kontra najbogatszy człowiek świata Bill Gates. By biznesmen miał jakieś szanse, mecz odbył się w wirtualnym świecie. Obaj zawodnicy grali ze sobą na konsoli. Niespodzianki jednak nie było. Wygrał Marquez.
Mecz był zacięty. Obu zawodnikom kibicowali pracownicy meksykańskiego oddziału Microsoftu. Jednak doświadczenie na boisku okazało się nie do pokonania dla Gatesa. Miliarder przegrał z Marquezem 2:1. Jak po tradycyjnym widowisku zawodnicy wymienili się prezentami. Marquez dał Gatesowi podpisaną przez siebie koszulkę. W zamian dostał podpisaną konsolę do gier.
Gates pojechał do Meksyku, by uczcić 20-letnią obecność Microsoftu w tym kraju. Dostał jedno z najwyższych państwowych odznaczeń za stworzenie systemu, który pozwolił meksykańskim bibliotekom połączyć się w jedną sieć. Zasoby można bez problemów przeglądać w internecie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|