Dziennik Gazeta Prawana logo

Michelle Pfeiffer: Jestem sexy

12 października 2007, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ma 48 lat i w przeciwieństwie do większości hollywoodzkich aktorek w tym wieku, nie biega do chirurga plastycznego na odmładzanie. Wręcz przeciwnie. Michelle Pfeiffer czuje się piękna, bo na każdym kroku słyszy komplementy od fanów. Ostatnio na temat biustu. To sprawiło, że poczuła się seksownie.

Urody Michelle Pfeiffer może pozazdrościć niejedna 20-latka. Jak gwiazda utrzymuje doskonałą formę? To proste. Czuje się dobrze w swojej skórze i promienieje naturalnym pięknem.

Pomagają jej w tym fani, którzy chwalą jej wygląd na każdym kroku. Ostatnio na ulicy podeszła do niej pewna kobieta i podziwiała biust aktorki. To wprawiło aktorkę w doskonały nastrój. "Mój dzień stał się piękny. Ja się odwdzięczyłam i ta kobieta z małym biustem poczuła się sexy, a ja wspaniale. Odchodziłam, myśląc: <Jestem sexy>" - wyznała Michelle Pfeiffer w jednym z wywiadów.

Ale aktorka jest też realistką. I kiedy już jej uroda zacznie przemijać, nie wyklucza, że w przyszłości odmłodzi się za pomocą skalpela. "Gdy pewnego dnia patrząc w lustro, nie będę mogła znieść swojego widoku, będzie to znak, że nadszedł ten dzień" - wyjaśnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj