Wszystko dlatego, że nie wytrzymała jego żona. Miała dosyć trzymania pod dachem faceta, który nie bywał na wspólnych rodzinnych obiadach, nie odbierał dzieci ze szkoły. Miał czas tylko na gry. Dlatego kobieta poszła z płaczem do prokuratury. Śledczy do mężczyzny wysłał policjantów. Ten otworzył im drzwi i... od razu pobiegł do komputera.
Za zaniedbywanie obowiązków męża i ojca stanął przed sądem. Stracił służbową broń, bo zawieszono go w pracy. A sędzia skazał go na pół roku zakazu wstępu do własnego mieszkania. Ciekawe tylko, czy tych sześciu miesięcy policjant nie spędzi w kafejce internetowej.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
