Włoski policjant każdą wolną chwilę poświęcał na swój komputer. Non stop grał, albo surfował w internecie. W ogóle nie obchodziła go praca czy rodzina. Sąd w Mediolanie skazał go za to na... pół roku zakazu wstępu do domu.
Wszystko dlatego, że nie wytrzymała jego żona. Miała dosyć trzymania pod dachem faceta, który nie bywał na wspólnych rodzinnych obiadach, nie odbierał dzieci ze szkoły. Miał czas tylko na gry. Dlatego kobieta poszła z płaczem do prokuratury. Śledczy do mężczyzny wysłał policjantów. Ten otworzył im drzwi i... od razu pobiegł do komputera.
Za zaniedbywanie obowiązków męża i ojca stanął przed sądem. Stracił służbową broń, bo zawieszono go w pracy. A sędzia skazał go na pół roku zakazu wstępu do własnego mieszkania. Ciekawe tylko, czy tych sześciu miesięcy policjant nie spędzi w kafejce internetowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl