Dziennik Gazeta Prawana logo

Zdziczałe wielbłądy grasują po Australii

12 października 2007, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stada dzikich wielbłądów wpadają do australijskich miasteczek, niszczą hydranty przeciwpożarowe i publiczne toalety. Wszystko po to, by zdobyć choć odrobinę wody. Bo w Australii panuje najgorsza od stu lat susza.

Mieszkańcy zachodniej Australii są wściekli. Wielbłądy robią, co chcą, a władze nie reagują. Dlatego Australijczycy zapowiadają, że wezmą sprawy w swoje ręce i odstrzelą każdego wielbłąda, który im zagrozi. A wszystko to przez suszę. Zwierzaki walczą o wodę. Przybiegają do ludzkich osiedli, bo wierzą, że ludzie im pomogą.

Skąd wielbłądy wzięły się w Australii? W XVIII wieku przywieźli je tam podróżnicy, którzy chcieli odkrywać pustynie. Uważali, że wielbłądy są najlepszym środkiem transportu. Potem zwierzaki zostały w Australii. Teraz jest tam największa żyjąca swobodnie populacja wielbłądów. Jest ich nawet milion!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj