Wiadomo, że emeryci są bardzo przywiązani do pracy na działce, ale wszelkie rekordy zaangażowania pobił 91-letni mieszkaniec niemieckiego Magdeburga. Mężczyzna... przykleił się do dachu własnej altanki.
To nie był protest ekologa w obronie Doliny Rospudy. Przyroda była jednak dość istotnym czynnikiem tego wypadku, bo - korzystając z pięknej, wiosennej pogody - staruszek zabrał się za naprawę i smołowanie dachu altanki. W pewnej chwili stracił równowagę i ugrzązł w samym środku lepkiej mazi.
Na ratunek mężczyźnie przybyli policjanci i strażacy. Pomalutku odrywali go od powierzchni dachu. Operacja zakończyła się sukcesem, ale roboczy kombinezon działkowicza nadawał się do wyrzucenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|