Dziennik Gazeta Prawana logo

Australijczycy wolą wirtualne psy od normalnych

12 października 2007, 16:14
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Australijczycy trzymają w domu coraz mniej zwierzaków. Weterynarze oskarżają o to... gry komputerowe.

Szefowa związku weterynarzy Kersti Seksel twierdzi, że Australijczycy wolą zajmować się zwierzakami na ekranach komputerów niż normalnym psem czy kotem. Bo tak jest o wiele łatwiej. Dla żywego zwierzaka trzeba mieć czas, żeby go pogłaskać czy pójść z nim na spacer. Do tego trzeba się nim opiekować.

A teraz, gdy już pies czy kot kogoś znudzi, to można wyłączyć komputer i pójść spać. Według dr Seksel, w ten sposób australijskie dzieciaki nigdy nie nauczą się potrzebnych w życiu umiejętności, np. zajmowania się mniejszymi i słabszymi istotami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Andrzej Mężyński

Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Doom: Mroczne wieki", czyli ping-pong z demonami [RECENZJA] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj