Nie wiadomo, co będzie z popularnym programem motoryzacyjnym "Top Gear". Jego największa gwiazda, Jeremy Clarkson, twierdzi, że nie będzie nowej serii latem. Z kolei szefowie BBC mówią, że show będzie trwał, tyle że... bez Clarksona.
"W ostatnich odcinkach zaprosiliśmy widzów do letniej serii <Top Gear>. Mogę teraz powiedzieć, że tej serii na pewno nie będzie" - pisał Clarkson w swym felietonie w "Sunday Times". Na jego słowa od razu zareagowała BBC. "<Top Gear> na pewno będzie latem na antenie naszej stacji" - obiecywał rzecznik stacji. Tyle że na pytania co z Clarksonem, Hammondem i Mayem, czyli ekipą prezenterów, wymijająco odparł, że... nie może niczego powiedzieć.
A bez Clarksona "Top Gear" nie będzie już taki sam. To właśnie jego cięte recenzje samochodów przyciągnęły przed telewizory miliony widzów na całym świecie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|