Burmistrz meksykańskiego miasteczka Juarez żąda, by władze zakazały nowej gry komputerowej. Dlaczego? Bo jego miasto zamienia się w niej w pole bitwy między amerykańskimi żołnierzami a meksykańskimi buntownikami.
"Ghost Recon: Advanced Warfighter 2" to strzelanina, w której gracz steruje oddziałem amerykańskich komandosów. Musi powstrzymać meksykańskich buntowników, którzy chcą obalić rząd, a potem zaatakować Stany Zjednoczone. Cała akcja rozgrywa się w 2014 roku w miasteczku Juarez.
I to właśnie zdenerwowało burmistrza. Wścieka się, że producenci gry fałszują obraz jego miasteczka, a do tego pokazują Meksykanów jako terrorystów, którzy tylko marzą o ataku na USA.
Niestety, jedyne co pan Héctor Murguía Lardizábal osiągnął, to... zachęcił mieszkańców do kupna gry. Bo takiej reklamy producent nie mógł sobie wymarzyć. Meksykanie kupują grę, by sprawdzić, co zrobiono z ich miasta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|