Peter Little chce zasłużyć się dla ludzkości. Swój dom w Zachodniej Australii buduje ze... starych butelek po winie. Bo według niego, użyte zamiast cegieł 13,5 tys. napełnionych wodą opakowań, zmniejszy rachunki za prąd. Bo nie będzie trzeba włączać klimatyzacji czy ogrzewania.
Skąd taki pomysł? "Woda jest jednym z najcudowniejszych materiałów budowlanych naszych czasów ale nikt dotąd jej nie stosował. Potrafi wchłonąć więcej energii, ciepła lub zimna, niż jakikolwiek znany ludzkości materiał" - tłumaczy. "Domy ze szkła wypełnionego wodą byłyby idealne szczególnie w tym, najgorętszym, rejonie Australii" - dodaje.
Little ponoć zna się na rzeczy, bo przyjazne dla środowiska budynki projektuje od 30 lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl