Dziennik Gazeta Prawana logo

Postrzelił się gwoździem w serce i przeżył

12 października 2007, 16:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lekarze nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Młody chłopak postrzelił się w samo serce z pistoletu na gwoździe. I, co najdziwniejsze, przeżył.

Amerykanin Matt Robinson, budowlaniec, pracował przy stodole. W pewnym momencie zachwiał się i tak pechowo skierował pistolet na gwoździe, że strzelił sobie prosto w klatkę. 8-centymetrowy metal trafił prosto w jego serce. "Gdy spojrzałem w dół, zobaczyłem główkę gwoździa wystającą znad koszuli. Byłem przerażony, nie wiedziałem co robić" - opisuje Matt.

Lekarze i spece od rentgenów, którzy oglądali prześwietlenie, kręcili z niedowierzaniem głowami - pierwszy raz coś takiego widzieli u żywego człowieka. Mało tego, chłopak sam chodził, mówił, prawie tak, jakby się nic nie stało. Cztery godziny po wypadku lekarze wyjęli gwóźdź z jego klatki. Okazało się, że Matt miał piekielne szczęście. Gwóźdź zatrzymał się na kośći i wbił tak mocno, że zadziałał jak korek - zablokował krwawienie.

Ze szczęśliwego zakończenia sprawy najbardziej cieszy się dziewczyna Matta - Brittany Morgan. Bo właśnie spodziewa się z chłopakiem biźniaków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj