John Travolta nie ma chyba pomysłu, jak wrócić przebojem na pierwsze strony gazet. Ostatnio podstarzały gwiazdor wytoczył ciężkie działa - oskarżenia o plagiat. A przeciwko komu? Na jego celowniku znalazł się Justin Timberlake, który - zdaniem Travolty - kopiuje jego taniec.
53-letni aktor publicznie oskarżył Timberlake'a o to, że kradnie mu sposób tańczenia i choreografię. Jego zdaniem, Justin za bardzo zapatrzył się na jego popisy w kultowych musicalach: "Gorączka sobotniej nocy" i "Grease".
Sam piosenkarz na razie milczy i nie chce komentować zarzutów starszego kolegi. Swoją drogą, plagiat tańca to by było coś...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|