Ciężki jest zawód modelki. Doskonale wie o tym Ilona Felicjańska, która na jednym z ostatnich pokazów musiała obnażyć kształtną pierś. Musiała, bo taki był artystyczny zamysł projektanta. Sama Ilona twierdzi, że za pokazywaniem biustu nie przepada.
Felicjańska przyznaje w rozmowie z "Faktem", że nie jest osobą pruderyjną i jako profesjonalistka wie, że pokazywanie kształtów jest wliczone w
zawód.
"Staram się nie wybrzydzać i nie narzekać. Jeżeli projektant zaproponował mi rzecz, spod której widać piersi, staram się pokazać, że ciuch, jaki mam na sobie, jest najpiękniejszy" - tłumaczy Felicjańska. Ciuch może i jest ładny, ale wzrok i tak bardziej przykuwa to, czego szata nie skrywa.
"Staram się nie wybrzydzać i nie narzekać. Jeżeli projektant zaproponował mi rzecz, spod której widać piersi, staram się pokazać, że ciuch, jaki mam na sobie, jest najpiękniejszy" - tłumaczy Felicjańska. Ciuch może i jest ładny, ale wzrok i tak bardziej przykuwa to, czego szata nie skrywa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|