Dziennik Gazeta Prawana logo

Zszedł ze słupa dopiero, gdy zobaczył piersi

12 października 2007, 16:01
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Niemiecki oszust Fred Gregor miał trafić do więzienia. Nie chciał jednak rozstawać się z żoną, przepiękną byłą striptizerką. Dlatego wlazł na wysoki słup i spędził tam kilka dni, protestując przeciwko sądowi. Zszedł dopiero, gdy żona... wysłała mu zdjęcie swych nagich piersi.

Liczył, że jego nietypowy protest skruszy sędziów i złagodzą wyrok. Jednak długo na słupie nie wytrzymał. Bo piękna żona nie mogła znieść samotnych nocy i dlatego do koszyka, w którym nosiła mężowi jedzenie, włożyła swe nagie zdjęcie.

Fred widząc, co traci, od razu zszedł ze słupa i rzucił się w ramiona ukochanej. Czeka ich jednak dłuższe rozstanie. Bo sędziowie nie przejęli się protestem mężczyzny i nie zmienili wyroku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Andrzej Mężyński

Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Doom: Mroczne wieki", czyli ping-pong z demonami [RECENZJA] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj