Dziennik Gazeta Prawana logo

Burmistrz Rzymu walczy z zakochanymi

12 października 2007, 16:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kłódki z wyznaniami miłosnymi, które kochankowie wieszają na jednym z rzymskich mostów, muszą zniknąć. Tak zdecydował burmistrz Rzymu i nałożył za ich zakładanie grzywnę w wysokości 50 euro (200 złotych). Jego zdaniem, kłódki szpecą zabytkowy most.
Rządzący miastem Walter Veltroni nie spodziewał się, że jego zarządzenie wywoła takie protesty. Prawicowa opozycja oskarżyła go o "deptanie praw kochanków". A wszystko przez popularny obyczaj zakochanych. Według tradycji, jeśli zakochani napiszą swoje imiona na kłódce i zawieszą ją na trzeciej latarni na moście Ponte Milvio, a klucz wrzucą do Tybru, nic nigdy ich nie rozłączy.

Burmistrzowi jednak nie za bardzo podoba się ten zwyczaj. Co prawda - jak twierdzi - nie ma nic przeciwko niemu, tylko wolałby, żeby był kontynuowany w innym miejscu.

Opisany w powieściach i piosenkach zwyczaj zawieszania kłódek jako symbolu uczucia łączącego zakochane pary, obłożono już grzywną we Florencji. Tam kłódki wieszano na jednym z miejskich pomników.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj