Dziennik Gazeta Prawana logo

Kobziarze muszą nosić ochraniacze na uszy

12 października 2007, 15:59
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kobziarze i bębniarze tradycyjnego szkockiego zespołu będą musieli nosić ochraniacze na uszy. Inspektorzy BHP zmierzyli poziom hałasu, jaki muzycy generują i stwierdzili, że są głośniejsi od startującego odrzutowca.

Jak donosi BBC, audiolodzy odwiedzili "Wick Royal British Legion Scotland Pipe Band", posłuchali, jak grają i na swoim sprzęcie uwiecznili koncert na kobzy i bębny. Poziom hałasu był przerażający. Kobziarze sięgali swymi instrumentami 108 decybeli, a bębniarze 122.

Przepisy stawiają sprawę jasno. "Jeżeli w środowisku pracy dźwięk przekracza 90 decybeli, trzeba nosić ochronę w postaci wyciszających słuchawek lub zatyczek do uszu". Menedżer zespołu przyjął informację ze spokojem i nakazał muzykom kupno zatyczek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj