Borys Szyc cieszy się niezwykłym powodzeniem wśród kobiet. Okazuje się jednak, że potrafi omotać również faceta. W poniedziałek namiętnie wpił się w usta aktora Roberta Więckiewicza. Ten jednak nie oburzył się, a zachwycił spontanicznością przyjaciela.
"Nie mam pretensji" - mówi "Faktowi" Robert Więckiewicz. "I nie mam żadnych oporów, bo Borys dał po prostu wyraz swojej
sympatii do mnie" - wyjaśnia okoliczności, w jakich doszło do namiętnego pocałunku.
Dodaje też, że na zachowanie Borysa trzeba przymknąć oko, bo na premierze "Testosteronu", podczas której tak chętnie się całował, był "lekko wstawiony".
Dodaje też, że na zachowanie Borysa trzeba przymknąć oko, bo na premierze "Testosteronu", podczas której tak chętnie się całował, był "lekko wstawiony".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane