Dziennik Gazeta Prawana logo

Japońska mafia cała w tatuażach

12 października 2007, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Metoda zdobienia ciała wielobarwnymi tatuażami znana jest od wieków. W Japonii takie niecodzienne hobby mają różne osoby - od duchownych po gangsterów.

Kiedyś tatuaż był tylko dla nielicznych. Nosili go np. wojownicy. Później w Europie i Ameryce był uznawany za oznakę przynależności do świata przestępczego. Tradycję tę przejęli członkowie japońskiej mafii - yakuzy, którzy z uwielbieniem zdobią swoje ciała.

Tatuowanie stało się w Kraju Kwitnącej Wiśni bardzo modne. Prawie każdy, kto chociaż raz tego spróbował, twierdzi, że chce mieć jeszcze więcej tatuaży. Niektórzy malowidłami pokrywają wszystko - od stóp po głowę.

Tatuaż powstaje w wyniku trwałego wszczepienia barwnika pod skórę. Wykonuje się go specjalną maszynką z igłą, która - po nakłuciu skóry - pozostawia w niej barwnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj