Dziennik Gazeta Prawana logo

"Niechcący" poślubił swojego drużbę

12 października 2007, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chris Adams z brytyjskiego Loughborough był pewien, że 14 lutego jego żoną stała się jego ukochana, Gemma Mortell. Mocno się zdziwił, gdy po powrocie z dwutygodniowego miesiąca miodowego ze ślubnego certyfikatu wyczytał, że jego żoną został... jego własny drużba, Paul Hickelstone - donosi "The Sun".

Cała trójka ponownie się spotkała i wszystko na spokojnie wyjaśniła. Okazało się, że Gemma wpisała swoje nazwisko w miejscu dla świadka, a świadek wstawił swoje w miejscu, gdzie podpisać się miała przyszła pani Adams.

"Kurcze, znam Paula odkąd byliśmy dzieciakami, uwielbiam faceta, ale za żadne skarby nie chciałbym go mieć za swoją żonę" - Chris śmiał się z pomyłki. Przez chwilę bali się, że ślub trzeba będzie powtarzać, ale wyrozumiała kapłanka, zgodziła się nie powtarzać wszystkiego. "Wystarczy, że wydamy nowy certyfikat i tyle" - wyjaśniła wielebna Elaine Skinner.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj