Żywy ogień poczuł w oczach menedżer pubu w Newcastle Frazer Simpson, gdy w jego twarz prysnął piekielnie żrący płyn na bazie sody. Jednak po kilku tygodniach od wyjścia ze szpitala nie dość, że znów zaczął widzieć, to jego wzrok stał się ostrzejszy niż przed wypadkiem.
Simpson przeglądał właśnie zapasy środków czystości, gdy płyn z jednej butelki prysnął mu prosto w oczy. Koledzy zabrali krzyczącego z bólu rannego do szpitala. Tam usłyszał od lekarzy, że może nigdy nie odzyskać wzroku.
Jednak tragiczny wypadek miał nieoczekiwane konsekwencje. Trzy miesiące później Frazer Simpson w czasie wizyty u okulisty był w stanie przeczytać każdą linijkę tekstu, którą wskazał mu lekarz. "Widzę teraz lepiej, wszystkie najdrobniejsze detale, wszystko znacznie ostrzej. Widać ten płyn oczyścił mi oczy, szkoda tylko, że to musiało tak strasznie boleć" - śmieje się.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|