Poszedł po rozum do głowy, schował własną dumę do kieszeni i wyciągnął dłoń do swojej byłej żony. Kevin Federline, niegdyś ukochany Britney Spears, a potem jej pierwszy wróg, odwiedził ją w ośrodku odwykowym. I zaproponował, że zaczną wszystko od nowa.
Odwiedziny w ośrodku "Promises" trwały mniej więcej godzinę. W tym czasie muzyk miał pocieszać wyniszczoną i załamaną Brit. Powiedział jej, że zawsze będzie obok niej, że jej pomoże, bo tak naprawdę wciąż ją kocha. Ona ma tylko postarać się skończyć z piciem - dla ich wspólnego dobra.
W czasie jego wizyty dzieci Brit i Kevina zostały w domu muzyka, ale pod opieką mamy piosenkarki. Wygląda więc na to, że para być może się zejdzie. I to byłaby chyba najlepsza terapia dla Britney, która ostatnio znieczula się alkoholem i zapomina o całym świecie, podróżując po nocnych klubach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl