Czyżby wyjaśniła się wreszcie zagadka dziwnego zachowania Britney Spears? Według jej byłej szwagierki, Amandy Alexander wszystkiemu winne są narkotyki. Bo piosenkarka jest uzależniona od ecstasy i kokainy.
Amanda twierdzi, że gdy tylko były razem, to Britney wciągała biały proszek lub łykała tabletki ecstasy. I tak przez kilka lat. A teraz te wszystkie nerwowe załamania, golenie głowy czy obicie parasolką samochodu jej byłego faceta, to po prostu efekt przedawkowania narkotyków.
"Życzliwi" dodają, że także przez narkotyki rozpadło się drugie małżeństwo Britney. Bo jej mąż, Kevin Federline, miał dosyć swej żony, która nie zajmowała się dziećmi, a non stop miała odlot. Próbował ją zmusić do leczenia. Ale cała dyskusja skończyła się wielką awanturą, po której Britney wyrzuciła Kevina z domu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|