"Byłbym największym artystą w tym kraju, gdybym tylko zdecydował się na karierę solową. To łatwizna. Powiem więcej: wystarczyłby mi tylko rok, by przebić sławą Elvisa. Poważnie, gdybym tylko chciał" - wyznał Gallagher po zakończeniu uroczystości "BRIT Awards", czyli nagród brytyjskiego przemysłu fonograficznego.

Być może pyszałkowatemu Gallagherowi przewróciła w głowie nagroda za całokształt działalności muzycznej, którą chwilę wcześniej otrzymał zespół Oasis. Fani Elvisa Presleya na całym świecie mogą jednak spać spokojnie. Noel Gallagher nie zamierza mimo wszystko rozpoczynać kariery solowej z prostej przyczyny.

"Bycie w zespole jest zabawniejsze i ciekawsze. W swoim życiu widziałem już całe mnóstwo gości, którzy rozpoczynali karierę solową, a kończyli jako bardzo samotni faceci" - uspokoił wszystkich lider zespołu Oasis.