Dziennik Gazeta Prawana logo

Władza, pieniądze i seks

12 października 2007, 15:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chcesz być otoczony wianuszkiem walczących o Ciebie kobiet? Nic trudnego, zostań politykiem. Władza i pozycja sprawiają, że nawet ci najmniej urodziwi mają szansę na upolowanie piękności. Tak przynajmniej twierdzą polscy seksuolodzy.

Niestety, w starciu z politykiem większość z nas jest po prostu bez szans. To na nich kobiety zwracają szczególną uwagę i to właśnie oni przyciągają je najmocniej. Można pocieszyć się jedynie tym, że to naturalny, zakodowany niemal genetycznie mechanizm, który funkcjonuje od zarania ludzkości.

"Politycy to osoby, które wyróżniają się w społeczności. Posiadają władzę i odpowiednio wysoką pozycję. Do tego często dochodzi jeszcze zasobność portfela. To czynniki, które zawsze przyciągały uwagę kobiet. Kobieta podświadomie szuka odpowiedniego ojca dla swojego przyszłego potomstwa, a któż da jej większe bezpieczeństwo i stabilizację niż mężczyzna na stanowisku?" - mówi seksuolog dr Andrzej Depko.

Uroda polityka ma w tym przypadku naprawdę niewielkie znaczenie. Dlatego nawet ci, którzy nią nie grzeszą, nie muszą załamywać rąk.

"Uroda może się opatrzeć i przestajemy z czasem zwracać na nią uwagę. Dlaczego na przykład najpiękniejsze modelki świata są przeważnie nieszczęśliwie w związkach? Bo po jakimś czasie mężczyzna przestaje zwracać uwagę na przepiękną twarz, a zaczyna szukać w kobiecie czegoś jeszcze. I na odwrót, kobiety podobnie postrzegają mężczyzn" - dodaje dr Depko.

Dlaczego politycy tak uwielbiają pokazywać się w światłach kamer? Bo być może podświadomie zdają sobie sprawę z tego, że to jeden z najsilniejszych afrodyzjaków.

"Popularność, bycie na tak zwanym topie, to megaafrodyzjak. Kobiety są zafascynowane takimi mężczyznami i są w stanie zrobić dużo, byle tylko ktoś taki zwrócił na nie uwagę. Z całym szacunkiem na przykład dla Kazimierza Marcinkiewicza, ale w jakim momencie budził największe zainteresowanie wśród pań? Oczywiście wtedy, kiedy jak diament lśnił na ekranach naszych telewizorów" - uważa seksuolog i pedagog prof. Zbigniew Izdebski.

Wśród polskich polityków są tacy, którzy mogą w sposób szczególny zawracać w głowach kobietom i będą cieszyć się ich niesłabnącym powodzeniem. Seksuolog dr Stanisław Dulko wymienia trzech polityków z największym seksapilem.

"Aleksander Kwaśniewski ze względu doskonałe połączenie opalenizny z elokwencją. Donald Tusk będzie wzbudzał zainteresowanie kobiet swoją nieprzemijającą chłopięcością. Przez to wydaje się lekko zagubiony, a one to uwielbiają. Podobnie zresztą jak ciepło bijące od Jarosława Kalinowskiego. To typ takiego tatusia, z którym można czuć się bezpiecznie" - twierdzi dr Dulko.

"Jeśli znajduję się gdzieś w kobiecym towarzystwie, to najczęściej pada nazwisko byłego marszałka Marka Borowskiego" - typuje najbardziej uwodzicielskiego polityka dr Depko.

"Miałem kiedyś pacjentkę, która wyznała, że często miała fantazje seksualne z ówczesnym premierem Janem Krzysztofem Bieleckim w roli głównej" - ujawnia na koniec prof. Zbigniew Izdebski.

Panowie, do dzieła i do wyborów! Nawet jeśli polityka nie jest waszym konikiem, może być doskonałym przepisem na sukces w... sypialni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj