Dziennik Gazeta Prawana logo

Gry trafiają do "tych" filmów

12 października 2007, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najpopularniejsza gra sieciowa "World of Warcraft" musiała trafić na ekrany. Tylko że to nie jest wielkie kino. Bo "World of Whorecraft" to specyficzna gałąź przemysłu rozrywkowego przeznaczona wyłącznie dla dorosłych. Krótko mówiąc - pornografia.

W "World of Warcraft" gracze mogą się wcielić w elfy czy orki, wędrują po wirtualnym świecie, walcząc z potworami. Podobne schematy występują w filmach z "World of Whorecraft". Tyle że piękne elfki mają tam zupełnie inne zajęcia niż ratowanie świata.

Filmy z tej serii nie chcą przyciągnąć widzów wyrafinowaną grą aktorską czy ambitnym scenariuszem. Przede wszystkim bazują na fenomenie gry, w którą gra już ponad pięć milionów ludzi na całym świecie. Ciekawe tylko, co jeszcze ludzie wymyślą, by zwrócić na siebie uwagę graczy z "WoW"?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj