Najpopularniejsza gra sieciowa "World of Warcraft" musiała trafić na ekrany. Tylko że to nie jest wielkie kino. Bo "World of Whorecraft" to specyficzna gałąź przemysłu rozrywkowego przeznaczona wyłącznie dla dorosłych. Krótko mówiąc - pornografia.
W "World of Warcraft" gracze mogą się wcielić w elfy czy orki, wędrują po wirtualnym świecie, walcząc z potworami. Podobne schematy występują w filmach z "World of Whorecraft". Tyle że piękne elfki mają tam zupełnie inne zajęcia niż ratowanie świata.
Filmy z tej serii nie chcą przyciągnąć widzów wyrafinowaną grą aktorską czy ambitnym scenariuszem. Przede wszystkim bazują na fenomenie gry, w którą gra już ponad pięć milionów ludzi na całym świecie. Ciekawe tylko, co jeszcze ludzie wymyślą, by zwrócić na siebie uwagę graczy z "WoW"?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|